Dodano: 2011-07-18 13:03
| corpsex napisał(a): |
[quote:289ddfe26e="minawi"]Hmm, myślę, że takie zauroczenie czy tam coś więcej "od pierwszego wejrzenia", to tylko w nastoletnim czasie życia możliwe Potem w tym wszystkim jest więcej nie tyle chłodnej kalkulacji, co rozwagi. |
A ja tam wierze... Jak zobaczylem pierwszy raz awatar Minawi to postanowilem sie zarejestrowac na DP
Jak spotkamy sie na zywo na woodstocku, jeszcze w tym roku, przestaniesz byc taką rozważną :)[/quote:289ddfe26e]
I to jest najpiękniejszy przykład ; )))
Dodano: 2011-07-18 13:19
Hahaha, cudny wpis Corpsex :D
Mnie strzała amora "od pierwszego wejrzenia" nigdy jeszcze nie trafiła, a co gorsze, po przemyśleniu sprawy stwierdzam, że się chyba nigdy w nikim w ogóle nie zakochałam. dlatego zazdroszczę jak diabli wszystkim, których tak przyjemne sprawy dotykają.
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2011-07-18 13:21 Zmieniono: 2011-07-18 13:22
| Stary_Zgred napisał(a): |
| Hahaha, cudny wpis Corpsex :D
Mnie strzała amora "od pierwszego wejrzenia" nigdy jeszcze nie trafiła, a co gorsze, po przemyśleniu sprawy stwierdzam, że się chyba nigdy w nikim w ogóle nie zakochałam. dlatego zazdroszczę jak diabli wszystkim, których tak przyjemne sprawy dotykają. |
A tam, może jeszcze Cię strzała amora trafi- jak kula z karabinu snajperskiego wystrzelona przez płatnego morderce z 2 km.
Dodano: 2011-07-18 13:33
Czy ktoś wierzy czy nie, takie rzeczy się zdarzają, i nie nam decydować o ich prawdziwości:) Każdy wie sam co czuje:) Fakt, jest to "strzał" dość problematyczny, i zwykle nieodwzajemniony
Dodano: 2011-07-18 13:40
| Stary_Zgred napisał(a): |
| Hahaha, cudny wpis Corpsex :D
Mnie strzała amora "od pierwszego wejrzenia" nigdy jeszcze nie trafiła, a co gorsze, po przemyśleniu sprawy stwierdzam, że się chyba nigdy w nikim w ogóle nie zakochałam. dlatego zazdroszczę jak diabli wszystkim, których tak przyjemne sprawy dotykają. |
Teraz na serio: zakochiwalem sie od zerowki i nie pamietam czy to byl jakis piorun czy po kilku wejrzeniach. Prawie za kazdym razem wydawalo mi sie na poczatku ze to jest ta milosc choc zazwyczaj byla nieodwzajemniona. Dzis mam dziewczyne ktora rzekomo mnie kocha. Ja przyznaje sie ze nie wiem czym jest ta prawdziwa milosc. Napewno wiem czym nie jest. To nie utopijne uczucie ktore serwuje sie w hollywood naiwnym nastolatkom. Wieczna, jedyna. Oni sa ciagle w bieli, tacy czysci i nieskazeni syfem tego swiata, zmagaja sie z przeciwnsciami losu... Oni nigdy nie puszczaja bakow
Na samym poczatku ludzie sa soba zaslepieni a pozniej to zalezy czy zaakceptuje sie ta osobe taka jaka jest naprawde. Staram sie byc wiernym i szlachetnym rycerzem dla mojej Ksiezniczki ale tyle jest jeszcze ladnych dziewczyn... (Minawi :*)
Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P
Dodano: 2011-07-18 15:09
Corpsex bycie Twoją dziewczyną musi być niełatwe:x Takiego wyzwania bym nie podjęła<lol>
Dodano: 2011-07-18 17:12
Za cholerę nie wiem, jak można być z kimś wiedząc, że jest jeszcze tyle innych ładnych osób, przez co nie być do końca wiernym myślami owej osobie
Od pierwszego wejrzenia to we mnie strzelały zauroczenia. Nigdy miłość.
A nawet jeśli zauroczneie sięprzerodzi w coświęcej, to potrzebne jest wieeele dni/kłótni... co tu ukrywać związki po kilku dniach/tygodniach znajomości będą się kłócić na początku, a nawet zabijać
i albo się "dotrą" albo rozlecą.
Dodano: 2011-07-18 17:20
Aaa tam nie badzmy hipokrytami... Na taki woodstock to najchetniej pojechalbym sam bo tyle tam pieknych samotnych dziewczyn... Dobra przesadzam troche nie jestem zdolny do fizycznego aktu zdrady ale w myslach hmmm juz niejedna z tego forum padla moja ofiara hehe 
Niepuszczone baki cofaja sie do mozgu i stad sie biora posrane pomysly... :P
Dodano: 2011-07-18 17:25 Zmieniono: 2011-07-18 17:26
To już wiecie, dziewczęta z DP, czemu należy być ostrożnymi przy publikowaniu swoich zdjęć: na niniejszym portalu grasuje przynajmniej jeden Onan Barbarzyńca, fantazjujący o Was. Pomyślcie o tym! :D :D (chyba, że kogoś to kręci, różnie bywa)
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-18 17:28
W ciekawą stronę brnie ten temat
Właściwie to z tym zakochaniem od pierwszego wejrzenia jest tak jak z przeznaczeniem i religią, udowodnić się nie da, ale wierzyć jak najbardziej.
Praktycznie każdemu twierdzeniu można przeciwstawić kontrtwierdzenie i znaleźć dla niego równie silne uzasadnienie
Dodano: 2011-07-18 17:33
Da się udowodnić, że to bujda i blaga, nie da się przekonać tych co w to wierzą w zasadność dowodu. 
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-18 17:48
| corpsex napisał(a): |
| [quote:7259a66ad3="Stary_Zgred"]Hahaha, cudny wpis Corpsex :D
Mnie strzała amora "od pierwszego wejrzenia" nigdy jeszcze nie trafiła, a co gorsze, po przemyśleniu sprawy stwierdzam, że się chyba nigdy w nikim w ogóle nie zakochałam. dlatego zazdroszczę jak diabli wszystkim, których tak przyjemne sprawy dotykają. |
Teraz na serio: zakochiwalem sie od zerowki i nie pamietam czy to byl jakis piorun czy po kilku wejrzeniach. Prawie za kazdym razem wydawalo mi sie na poczatku ze to jest ta milosc choc zazwyczaj byla nieodwzajemniona. Dzis mam dziewczyne ktora rzekomo mnie kocha. Ja przyznaje sie ze nie wiem czym jest ta prawdziwa milosc. Napewno wiem czym nie jest. To nie utopijne uczucie ktore serwuje sie w hollywood naiwnym nastolatkom. Wieczna, jedyna. Oni sa ciagle w bieli, tacy czysci i nieskazeni syfem tego swiata, zmagaja sie z przeciwnsciami losu... Oni nigdy nie puszczaja bakow
Na samym poczatku ludzie sa soba zaslepieni a pozniej to zalezy czy zaakceptuje sie ta osobe taka jaka jest naprawde. Staram sie byc wiernym i szlachetnym rycerzem dla mojej Ksiezniczki ale tyle jest jeszcze ladnych dziewczyn... (Minawi :*)
[/quote:7259a66ad3]
Dlatego żeby miłość nie umarła, trzeba ją cały czas pielęgnować, wiem już coś o tym. To tak jak z rośliną, nie podlewana uschnie, podlewana będzie kwitnąć.
Dodano: 2011-07-18 18:12
| Durante napisał(a): |
Da się udowodnić, że to bujda i blaga, nie da się przekonać tych co w to wierzą w zasadność dowodu. ![]() |
Nawet jeśli to bujda (w co nie przeczę, ani tak nie twierdzę), to nie ma raczej sensu przekonywać, że ktoś jest w błędzie, bo każda wiara w pozytywne wartości może być silną motywacją.
Praktycznie każdemu twierdzeniu można przeciwstawić kontrtwierdzenie i znaleźć dla niego równie silne uzasadnienie
Dodano: 2011-07-18 18:31
| Durante napisał(a): |
Da się udowodnić, że to bujda i blaga, nie da się przekonać tych co w to wierzą w zasadność dowodu. ![]() |
Za dużo dowodów byś chciał. Chyba masz smutne te życie, skoro nie wiesz co to magia..
Dodano: 2011-07-18 18:50
Stronię od urojeń czy samooszukiwań, stąd potrzeba dowodów, bądź argumentacji, natomiast bez "magii" (cokolwiek to jest) bardzo łatwo wieść radosne życie, gdy ma się dość pasji i intelektualnego zacięcia. :)
....
Zakochanie od pierwszego wejrzenia to raczej po prostu przytłoczenie fascynacją, stąd różne niezdrowe urojenia co do charakteru danej relacji. Będąc na takim "emocjonalnym rauszu" wyobraża się sobie nie wiadomo co - podczas gdy faktyczna miłość konstytuuje się wraz z poznaniem drugiej osoby, jej możliwości, charakteru, jej ograniczeń. Dopiero wychodząc od tego punktu, wciąż bazując na tkliwości i czułości wobec danej osoby, miłość wydaje się znajdować moc swojej autentyczności.
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-18 18:58 Zmieniono: 2011-07-18 19:02
Rzeczywiście, z miłością od pierwszego wejrzenia jest jak z wiarą religijną - trzeba przeżyć, by uwierzyć. Argumenty słowne i "dowody" nic tu nie wskórają :)
==> Durante, jednak bez odrobiny szaleństwa, opium w życiu rzeczywiście może być trochę smutno i betonowo :) Tu się zgodzę z Reddishhh - bez tej odrobiny "magii" byłoby mi... szaro
==> Masterdeath - zgodzę się, może tylko zalążek. Ale to wspaniałe, gdy z tego zalążka wyrasta najpiękniejsze drzewo na świecie 
Dodano: 2011-07-18 19:15 Zmieniono: 2011-07-18 19:15
A żeby tak atmosferę spięciodupia i nieszczęśliwości w takich tematach rozwiać:
Mugole jebane, bez magii! :D
Dodano: 2011-07-18 19:25
Tak wiem, nie powinienem pijany na forum wchodzić.
Dodano: 2011-07-18 19:29
| Rochu napisał(a): |
| Tak wiem, nie powinienem pijany na forum wchodzić. |
Haha dobreeee.
Dodano: 2011-07-18 19:33 Zmieniono: 2011-07-18 19:36
No, jak ktoś potrzebuje "magii", by czuć się świetnie w związku, to znaczy, że jest nudny, bądź ma nudnego partnera.
Po prostu jestem zwolennikiem zwrócenia się ku interesującej osobie i temu, jak może ona porwać - nazywanie tego "magią" raczej wskazuje na niezdolność powiedzenia, za co właściwie się kocha drugą . osobę. Przeładowanie związku patosem - a to mi się kojarzy z "magią" - po prostu redukuje realną relację, realną miłość do płochej poezji (choć to pewno niepojęte, bo przekraczające "przeciętną miarę", jestem w szczęśliwym związku opierając się na takich jak powyżej poglądach). :D
Innymi słowy - jeśli partnerzy nie są szarzy, nie potrzebują mglistych, eterycznych usprawiedliwień i astralnych społem szybowań (?), IMHO.
Co cię nie zabije, to cię wkurwi
Dodano: 2011-07-18 19:40 Zmieniono: 2011-07-18 19:41
Oj Durante, Durante, ta "magia" to po prostu synonim czegoś niewyrażalnego. Zjawiska jakim jest "orgazm" też zbadać się nie da i podciągnąć pod wspólny mianownik, jak również opowiedzieć o nim drugiej osobie w taki sposób, by go podobnie odczuła, a jednak istnieje, prawda?
pornografia: http://staryzgred1979.blox.pl/html pornografia w star treku: http://ksiazkimojegodziecinstwa.blox.pl/html
Dodano: 2011-07-18 19:42 Zmieniono: 2011-07-18 19:55
| Durante napisał(a): |
|
Innymi słowy - jeśli partnerzy nie są szarzy, nie potrzebują mglistych, eterycznych usprawiedliwień i astralnych społem szybowań (?), IMHO. |
Yyyy? Przepięknie to brzmi, cokolwiek ma znaczyć
Usprawiedliwienia?? Eteryczne usprawiedliwienia?? Astralne szybowania? Que?
Chociaż nie powiem, na początku, jak się zeszliśmy, przeżywałam jakieś opiumowe odurzenie. Ale nie ma to nic wspólnego z tym, o czym piszesz
Przepraszam bardzo i wypraszam sobie, nie pisałam o "magii w związku" tylko o tym, że lubię odrobinę magii w życiu. Dogadałbyś się z moim miłym, on też ma takie betonowe spojrzenie na życie :) Ja mówię: "Och spójrz, jaka przepiękna poświata bije tam zza drzew, wygląda jak upiór! Albo jakby ktoś otworzył magiczny portal!" A on na to: "Przecież to latarnia uliczna za drzewem...".
Jak to było? Mistycznie aż do mdłości?
Dodano: 2011-07-18 20:01
| Alpha-Sco napisał(a): |
| [quote:33d3d6284d="Durante"]
Innymi słowy - jeśli partnerzy nie są szarzy, nie potrzebują mglistych, eterycznych usprawiedliwień i astralnych społem szybowań (?), IMHO. |
Yyyy? Przepięknie to brzmi, cokolwiek ma znaczyć
Usprawiedliwienia?? Eteryczne usprawiedliwienia?? Astralne szybowania? Que?
Chociaż nie powiem, na początku, jak się zeszliśmy, przeżywałam jakieś opiumowe odurzenie. Ale nie ma to nic wspólnego z tym, o czym piszesz
Przepraszam bardzo i wypraszam sobie, nie pisałam o "magii w związku" tylko o tym, że lubię odrobinę magii w życiu. Dogadałbyś się z moim miłym, on też ma takie betonowe spojrzenie na życie :) Ja mówię: "Och spójrz, jaka przepiękna poświata bije tam zza drzew, wygląda jak upiór! Albo jakby ktoś otworzył magiczny portal!" A on na to: "Przecież to latarnia uliczna za drzewem...".
Jak to było? Mistycznie aż do mdłości?
[/quote:33d3d6284d] hahah :D tak to się nazywa "męskim okiem widziane "
Dodano: 2011-07-20 21:54
| Rochu napisał(a): |
| Tak wiem, nie powinienem pijany na forum wchodzić. |
hehe, niewiele postów jest w stanie mnie rozbawić tak jak ten poprzedni <lol> udało Ci się:D
a jeśli chodzi o temat, może i jest to zwykła chemia mózgu, ale któż by nie chciał tego przeżyć? i jeszcze żeby było odwzajemnione:)